wtorek, 10 kwietnia 2012

KB #29: Sekretne drzwi jako narzędzie narracyjne

Jednym z najbardziej klasycznych i jednocześnie najciekawszych elementów występujących w scenariuszach RPG są sekretne drzwi. Oczywiście występowały już wcześniej w literaturze (np. w opowiadaniu o Conanie „Pełzający cień” R. E. Howarda), a tym bardziej w architekturze (od piramid po neogotyckie zamki), ale mam wrażenie (może mylne), że wraz z odejściem mody na dungeon crawle RPG jakby trochę zapomniało o tym wspaniałym rekwizycie.

Szukając racjonalnego powodu ukrycia drzwi, możemy dojść do wniosku, że sekretne drzwi prowadzą na ogół albo do skarbca, albo do przejścia ewakuacyjnego (np. droga ucieczki z zamku). Pewną osobną kategorią są korytarze dla służby, zapewniające możliwość łatwego i dyskretnego połączenia np. pokojów państwa z kuchnią.

Oprócz sekretnych drzwi ukrytych zmyślnie w fakturze ściany (np. wśród cegieł lub kamiennych płyt) często w powieściach czy filmach przejścia można znaleźć za wiszącymi gobelinami lub arrasami, za lustrem, regałem z książkami lub za kominkiem (a la „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”).

W sekretnym przejściu może kryć się strażnik albo może być ono zabezpieczone pułapką (bezpośrednio szkodliwą dla przechodzącego lub np. alarmem powiadamiającym strażników). Sam też skomplikowany układ korytarzy i przejść może stanowić problem – sekretne drzwi prowadzące do labiryntu.

Jeśli bohaterowie nie znaleźli sekretnych drzwi (może nie mieli na to czasu albo w ogóle o tym nie pomyśleli), to jest to doskonała okazja, aby czymś ich zaskoczyć. Nieoczekiwani wrogowie atakujący znienacka drużynę podczas odpoczynku lub tylko wprowadzający zamęt (np. gobliny w „Hobbicie” Tolkiena, które porwały kucyki). Pojawiająca się postać może być przedstawiona przez MG w sposób sugerujący, że bohater śni. Nagłe pojawienie dziwacznej istoty, do tego półmrok nie pozwalający dostrzec szczegółów i np. strażnikowi obozu może się wydawać, że przysnął na warcie.

Sekretne drzwi a nawet tylko sekretne otwory pozwalają śledzić, co się znajduje po drugiej ich stronie. Bohaterowie mają szansę przekraść się do sekretnej komnaty w świątyni, gdzie sprawowany jest bluźnierczy rytuał lub też przeciwnie, to wrogowie mogą podsłuchać naradę drużyny i odpowiednio się przygotować na atak.

W przygodach dworskich sekretne przejścia pozwalają na dyskretne schadzki, ale też próby zabójstwa – można ominąć strażników pod drzwiami, a także nieznośne opiekunki.

Na koniec polecam tabelkę 30 sekretnych drzwi autorstwa S. Pate’a zawartą w darmowym projekcie Secret Santicore 2011 (str. 38-40), który w ogóle uważam za jedną z najfajniejszych sieciowych inicjatyw ostatnich miesięcy. Jak ktoś jeszcze tego nie widział, to gorąco zachęcam do poczytania (nie tylko miłośników Starej Szkoły).

Powyższy wpis to mój spóźniony wkład w 29. edycję Karnawału Blogowego RPG „Architektura w RPG” prowadzoną przez Tweeta.

5 komentarzy:

  1. Dobrą inspiracją dla sekretnych drzwi i przejść jest Red Keep w martinowym King's Landing.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jest tam gdzie myszkować i w ciemnościach znajdować zapomniane sekrety...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za linka do Secret Santicore. :)
    Mi z kolei przypomniały się "Szczury w murach" Lovecrafta, tam też były motyw z tajemnym przejściem w starym domostwie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, Secret Danticore wygląda na coś bardzo fajnego.

    Co do samych sekretnych drzwi - uważam, podobnie jak autor, że największy potencjał mają właśnie gdy pozostają nieodkryte przez postaci graczy :].

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie oszukujmy się - gracze rzadko szukają tajnych przejść. A na pewno nie w każdym miejscu. ;)

    Szukają, gdy nie ma co robić i znajdą się (choćby w przenośni) w ślepym zaułku. Gdy dużo się dzieje i są przejęci akcją, mało kto pamięta, że nie wszystko musi być tak, jak to wygląda na pierwszy rzut oka. :)

    OdpowiedzUsuń